Archiwa kategorii: Agencja celna

Plany na port kontenerowy

Najnowsze plany na port kontenerowy

Pomimo tego że w chwili obecnej na światowych rynkach zapanował duży kryzys wiążący się z przewozem kontenerów, to kolejne polskie porty poważnie rozważają zaczęcie inwestycji w tym kierunku. Wzorem do naśladowania może być tu gdański port DTC, który pomimo istniejącego kryzysu sporo powiększył w minionym roku ogólny tonaż obsłużonych towarów drobnicowych, i planuje następne inwestycje na duże sumy aby poprawić obsługę. Wszystko wskazuje na to, że na budowę kontenerowego portu bardzo dużą ochotę ma Świnoujście. Być może jest to pójście za ciosem, bo w końcu bliska końca jest tam bardzo duża inwestycja w terminal LNG, tak czy inaczej już w październiku ubiegłego roku zaczęto poszukiwać partnera, który chciałby zainwestować w wystawienie wszystkiego a następnie zaczął zarządzać uruchomionym terminalem. Na razie są to jedynie przymiarki i plany, portowe władze póki co nie chcą nic z tej sprawie komentować. Lecz poczynione już działania, czyli rozpoczęcie poszukiwań inwestora świadczą bardzo wyraźnie o tym, że do projektu tego w Świnoujściu bardzo poważnie się podchodzi.Plany na port kontenerowyWszystko będzie wskazywać na to, że terminal, który jest w planach powstanie na wschodzie od nowego falochronu. Na dzień dzisiejszy tam się znajduje plaża miejska, lecz jeśli projekt wystartuje to wyłączona ona zostanie z turystyki. Tak jak wspominano już, władze portu na razie odmawiają komentarzy , jednak w ZMPSiS od kilkunastu miesięcy realizowane są prace przygotowawcze do budowy. Jak podają miejscowe źródła na głównego wykonawcę będzie wybrana koreańska lub chińska firma, a wszystko będzie szacowane na ponad dwa miliardy. Lecz aby można było w ogóle ruszać z pracami, konieczne będzie uzyskanie zgody Rady Miasta, oraz przygotowanie planu zagospodarowania przestrzennego dla wybranego terenu. Jeżeli nie będzie z tym problemów i projekt będzie zaakceptowany, to po wybudowaniu wszystkiego w planach będzie obsługa nawet milion jednostek kontenerowych w ciągu roku, co daje prawie osiemset tirów na dzień. A samo Świnoujście dołączy wtedy do zwiększającego się grona portów w naszym kraju, które mają możliwość obsługiwania kontenerów.

90-milionowe zakupy wyposażenia przez Gdański Port

90-milionowe zakupy wyposażenia w Porcie Gdańskim

Zakupy wyposażenia za 90 milionów w Gdańskim Porcie

Port w Gdańsku dynamicznie się rozwija i z corocznie ilość przeładunków w nim znacząco się zwiększa. W obecnej chwili jest to największy port na naszym wybrzeżu, a także jednym z większych w Środkowo-Wschodniej części Wybrzeża Bałtyckiego. Do osiągnięcia tej pozycji przyczyniły się na pewno rozsądnie podejmowane decyzje biznesowe, lecz również inwestowanie cały czas w infrastrukturę i wyposażenie. Sporą część nowych nabytków objął sprzęt, i tak niedawno portowe władze wydały blisko 90 milionów złotych na zakupienie nowoczesnych urządzeń i maszyn. Takie właśnie zakupy, w znacznym stopniu obejmujące urządzenia przeładunkowe, znacznie zwiększyły przeładunkowe możliwości terminala, przyczyniając się tym samym do wzmocnienia jego pozycji na rynku. Dużemu poprawieniu ulegnie również sama obsługa przybywających tam statków, a także sprawy bezpieczeństwa, gdyż parę projektów było na tym właśnie obszarze. Być może poczynione zakupy na pierwszy rzut oka niejednej osobie nie będzie się wydawało jakieś spektakularne, lecz dzięki nim praca w porcie wskoczyła na dużo wyższy poziom.

Poczynione inwestycje sfinansowane zostały z jednego z projektów unijnych. Całkowita wartość zakupów wyniosła niecałe 90 milionów, z czego jedna trzecia została dofinansowana ze środków Unii, a pozostałą część wyłożyły władze portu. Zakupiono przede wszystkim sprzęty obsługujące przeładunki, to właśnie na nie przeznaczono większą część wymienionych wcześniej dotacji. Port wzbogacony więc został o wydajną i nowoczesną suwnicę nabrzeżową STS, kilka samojezdnych suwnic RTG, naczepy, ciągniki terminalowe a także mobilne zbiorniki paliwowe. Dodatkowo do większości urządzeń przeładunkowych zakupione zostały systemy monitoringu CCTV, poprawiające portowe prace. Część tej inwestycji przeznaczona również została na roboty wiążące się z urządzenie terenu, między innymi zmodernizowano podtorza suwnic nabrzeżowych, wdrożono także liczne systemy zwiększające bezpieczeństwo pracy. Nie jest to koniec zakupów, bo zarząd portu ma w planach następy pakiet inwestycji.

Rekordy jakie zostały pobite w gdańskim porcie w roku 2015

Kolejne rekordy jakie zostały pobite w porcie gdańskim w roku 2015

Kolejne rekordy jakie zostały pobite w porcie gdańskim w ubiegłym rokuMiniony rok był był dla Gdańskiego Portu wyśmienity, bardzo dobrze zresztą można to zobaczyć po liczbach. Prawie trzydzieści sześć milionów ton przeładowanych produktów, ponad 10-procentowy wzrost obrotów i inwestycje o wartości prawie miliarda bardzo dobrze będą pokazywać, jak to wszystko wyglądało w poprzednich miesiącach. Po pierwsze poprzedni rok był rokiem naprawdę dużych inwestycji. Przykładowo zakończony został pierwszy etap programu związanego z rozbudową portowych nabrzeży, który się łączy z pogłębieniem toru wodnego. Dość duże nakłady inwestycyjne poniesiono w zakresie paliw. Dużym sukcesem zakończył się początkowy etap naftowego terminala PERM, a także został poddany modernizacji Terminal Paliw Płynnych, instalując tam zaawansowane wyposażenie do obsługi produktów pochodzenia naftowego. Również nie zapomniano o kontenerach, również tutaj inwestycje znacznie poprawiły codzienną pracę z nimi. W minionym roku rozpoczęła się kompleksowa modyfikacja kontenerowego terminala, a także zmodernizowano intermodalny terminal na Nabrzeżu Szczecińskim. Oprócz tego zrealizowano dużo mniej spektakularnych prac i projektów, mających jednak znaczący wpływ na jakość i bezpieczeństwo obsługi przeładunków.

A tych przeładunków w minionym roku była w Porcie DTC rekordowa ilość, bo prawie trzydzieści sześć milionów ton. Najważniejszą ich część, bo prawie piętnaście milionów ton to były różnego rodzaju paliwa, dało to aż 20-procentowy wzrost w porównaniu z ubiegłymi latami. Doskonałe wyniki były również jeśli chodzi o drobnicę, pomimo tego że na świecie rozszalał się kryzys, to w Gdańsku specjalnie odczuwalne to nie było. Prawie 12 milionów i pięcioprocentowy wzrost w porównaniu z rokiem 2014 to także wskaźniki, jakie z pewnością dadzą dużo powodów do radości. Pomimo że spadła sama ilość jednostek kontenerowych, to jednak większy był ich ogólny tonaż, i z takiego też powodu tak rewelacyjne wyniki w tym segmencie. Z kolei największe chyba wzrosty wystąpiły przy węglu, jeśli chodzi o ubiegły rok jego ilość zwiększyła się o jedną trzecią. Za to niezbyt duże spadki zanotowano przy zbożach, między innymi z takiego powodu, że inne polskie porty bardzo poszły w tym kierunku.
.

Kolejny krach na rynku przewozów kontenerowych i masowych

Kolejne załamanie rynku przewozów masowych i kontenerowych

Ostatnie kilka miesięcy nie było przyjemne dla branży transportu międzynarodowego, lecz w ostatnim tygodniu listopada pobite zostały największe rekordy. Ogromne spadki dotknęły nie tylko masowce i drobnicowce, ale też transport kontenerów. Na przykład na trasie między Europą Północną a Azją ceny za fracht zatrzymały się na poziomie 295 dolarów za jedną jednostkę kontenerową, co świadczy o trzydziestoprocentowym spadku w porównaniu z wcześniejszym tygodniem. Niższe redukcje cen zanotowano na trasach do portów w basenie Morza Śródziemnego, obecny kryzys nie oszczędził też frachtu z krajów azjatyckich do portów USA. Tak naprawdę na większości tras przewozowych zanotowano spore redukcje cen, które wynosiły od pięciu punktów procentowych do wcześniej wymienionych trzydziestu. Bardzo dobrze problemy te będzie obrazował SCFI badający stawki między portami w Europie i Chinach, w tym ma też na uwadze DCT w Gdańsku. Wynik z ostatniego piątku w listopadzie jest najgorszy jaki się zdarzył w historii badań, nieprzerwanie trwających od roku 2009.
Kolejny krach na rynku przewozów kontenerowych i masowych

Tak dramatyczna sytuacja ma kilka przyczyn. Przede wszystkim azjatyckie gospodarki mocno zahamowały, zwłaszcza jest to widoczne w największym z tamtejszych krajów czyli Chinach. Zwiększająca się dewaluacja juana zaczęła sprawiać dużą redukcję popytu na towary kupowane w Ameryce i Europie, a to z kolei ma przełożenie na mniejsze zapotrzebowanie na transport. Drugą istotną przyczyną obniżenia cen jest znaczna nadpodaż ładunkowej powierzchni na kontenerowcach, jaka w ostatnim czasie także występuje. W przeciągu ostatnich lat zwodowano sporo nowoczesnych statków, które na dzień dzisiejszy nie zostają wykorzystywane w stu procentach, rezultatem tego wszystkiego są długi w branży na całkiem pokaźną kwotę 80 miliardów. Kryzys na rynku przewozów dużo firm postawił w trudnym położeniu, pewna ich część będzie musiała szukać wsparcia instytucji finansowych, aby dać sobie radę ze zobowiązaniami. Analitycy twierdzą, że w następnych kwartałach sytuacja będzie się stabilizować. Ceny systematycznie powinny wzrastać, aby ostatecznie osiągnąć pożądany przez większość armatorów poziom tysiąca dolarów za kontener.
.

Budowa nowego terminala kolejowego BCT w Gdyni

Nowy terminal kolejowy w porcie w Gdyni

Coraz to nowe inwestycje w naszych portach bez przerwy idą naprzód, czego najlepszym przykładem jest oddanie do użytkowania nowego terminala kolejowego w porcie w Gdyni. Ten najkosztowniejszy w historii tego miejsca projekt rozpoczął się przed trzema laty i obejmował modernizację oraz przebudowę całego terminala kolejowego. Zrealizowano do przy współudziale Zarządu Morskiego Portu, a prace dotyczyły głównie rozbudowy oraz modernizacji kolejowych torów na terenie tego miejsca. Spore znaczenie w całej tej inwestycji miało pozyskanie odpowiedniego dofinansowania. Władze portu dostały środki z Funduszu Spójności w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, przez co można było zakupić dwie wydajne suwnice do kompleksowej obsługi wagonów kolejowych. Nowy terminal kolejowy w porcie w GdyniPrzez to, że zostały one zakupione obecne możliwości przeładunkowe kształtują się na poziomie pięciuset tysięcy jednostek kontenerowych na rok, co daje dużo większe możliwości na rozwój i współpracę z zagranicznymi i krajowymi klientami. Uruchomienie tego terminala ma też bardzo duże znaczenie dla rozwoju coraz częściej wykorzystywanego w naszym kraju transportu o charakterze intermodalnym.

Szef Bałtyckiego Terminala Kontenerowego podczas wywiadów podkreśla zwiększającą się rolę transportu intermodalnego i jest bardzo zadowolony, że zrealizowanym inwestycjom Gdynia jest bardzo konkurencyjna pośród pozostałych portów w tym rejonie. Dodatkowo przy tym pragnie podkreślić rolę dobrej współpracy między jego firmą a portem, dzięki wcześnie zawartych porozumieniach udało się w stu procentach rozplanować i doprowadzić do samego końca inwestycję. Niezwykle ważnym elementem całości są wcześniej opisywane suwnice, które służą do załadunku kontenerów. Dostarczyła je firma Kocks Krane i mają one wydajność około trzydziestu TEU na godzinę. Dzięki dość sporej prędkości pracy oraz rozbudowie układu torów w porcie w ciągu doby terminal obsługuje nawet 24 pełne pociągi. W ciągu całego roku daje to prawie pięćset tysięcy kontenerów, co jest doskonałym rezultatem, dającym duże możliwości rozwoju. Planowane są następne projekty, przykładowo doprowadzenie do terminala trakcji elektrycznej.
.

Pierwszy transport płynnego gazu z Kataru

Pierwszy transport gazu płynnego od firmy Quatargas

Pierwsza dostawa gazu płynnego z KataruData 11 grudnia ubiegłego roku dla wielu był pierwszym dużym krokiem do uzyskania energetycznej niezależności. Jeszcze całkiem niedawno gospodarka Polski przede wszystkim oparta była na zakupie surowców w sąsiedniej Rosji, ale intensywne działania w celu dywersyfikacji źródeł zaopatrzenia dały początek współpracy z firmą Qatargas. I gaz tej właśnie firmy został dostarczony dokładnie 11 grudnia do nowo wybudowanego gazowego terminala na terenie Świnoujścia, rozpoczynając kolejny etap w zabezpieczeniu energetycznym Polski. Dostawa ta została zakontraktowana na dwieście dziesięć tysięcy metrów sześciennych surowca i jej głównym przeznaczeniem wychłodzenie i pomoc w rozruchu instalacji terminala. Druga zgodnie z harmonogramem odbędzie się już w lutym, a cały kontrakt podpisany został na dwie dekady i obejmować ma milion ton gazu w ciągu roku. Nowo otwarty terminal to kolejne miejsce tego typu, do którego katarska firma sprzedaje swój gaz. Zarząd firmy wyraża duże zadowolenie z nawiązania współpracy, twierdząc to za wstęp do rozszerzenia swojej działalności na sąsiednie kraje.

Także władze firm z naszego kraju uznają ten kontrakt za świetny kierunek na rozwój, ponieważ oddany niedawno do użytku terminal z doskonale rozwiniętymi międzynarodowymi połączeniami otwiera Polsce drzwi na sąsiednie rynki. Ważne jest także to, że terminal gazowy stanowi bardzo ważny element w utrzymaniu niezależności energetycznej naszej gospodarki, zapewniając przede wszystkim bezpieczeństwo, a jednocześnie dając możliwość opłacalnej współpracy z sąsiednimi krajami. Możliwości przeładunkowe terminala gazowego są niezwykle duże, został on zaprojektowany do kompleksowej obsługi blisko pięciu miliardów ton gazu rocznie. Na cały kompleks składa się długi na trzy kilometry falochron, nabrzeże przy którym obsługuje się statki a także dwa wielkie zbiorniki na gaz. Do tego wszystkiego dochodzą instalacje i rurociąg o długości stu kilometrów, przez co całość stanowi największy tego typu obiekt w naszej części Europy. Obecnie terminal znajduje się w trakcie rozruchu, do czego potrzebne są właśnie zamówione dostawy, ale stosunkowo szybko będzie on w stanie osiągnąć pełne możliwości rozładunkowe.
.

Jakie plany ma firma Maersk w związku z kryzysem na rynkach transportowych

Plany firmy Maersk w związku z coraz większym kryzysem rynku transportowego

Kończący się obecnie rok był okresem licznych perturbacji na rynku transportu kontenerowego. Międzynarodowy kryzys, który się pojawił początkiem tego roku spowodował gwałtowny spadek podaży na przewozy, a równocześnie zwodowano wiele nowych kontenerowców, które były montowane przez minione lata. Spowodowało to sporą nadpodaż miejsca w ładowniach przy jednoczesnej dużej obniżce cen za usługi transportowe i dotknęło większość armatorów, w tym największego z nich czyli Maerska. W rezultacie dość trudnej sytuacji która jest obecnie Soren Skou, prezes Maerska, przedstawił na konferencji, którą zwołano w październiku o planach na najbliższe miesiące. Plany te dotyczą w działaniach bieżących zablokowania kilku obecnie prowadzonych projektów, a dalszej perspektywie globalnego zredukowania miejsc pracy i zmniejszeniu tym samym ogólnych kosztów. Jednak pomimo tych decyzji ML w dalszym ciągu powinna zostać liderem rynku, ponieważ sytuacja gospodarcza w równym stopniu dotknęła także konkurentów.

Plany firmy Maersk w związku z kryzysem rynku transportowegoJedną z szerzej komentowanych decyzji Maersk Link jest zawieszenie montażu kolejnych sześciu mega kontenerowców w jednej z azjatyckich stoczni. Dodatkowo przełożona została budowa ośmiu kontenerowców mających ładowność czternastu tysięcy jednostek i dwóch nieco większych feederów. Sam prezes firmy podkreślał przy tym, że powyższe decyzje nie spowodowały żadnych konsekwencji finansowych, ponieważ w sumie inwestycje po prostu odłożono w czasie. Rzecz jasna o ile sytuacja rynkowa ulegnie poprawie, ale akurat tutaj przedstawicie Maerska cechują się dużym optymizmem i prognozują szybki wzrost tego obszaru rynku. Równocześnie zaczęły się pojawiać pogłoski o dużej redukcji personelu, ponieważ w ciągu nadchodzących dwóch lat miałoby to spotkać około czterech tysięcy miejsc pracy. Ale nie podano dokładnych informacji o tym, które z miejsc byłyby zagrożone, prawdopodobnie sytuacja będzie dotyczyć wszystkich 116 krajów, w jakich firma jest obecna. Dodatkowo na wspomnianej konferencji zostały skomentowane pogłoski o wyłączenia z użytku jednego z kontenerowców. Firma wytłumaczyła jego przedłużoną obecność w jednym z portów w Azji dłuższym oczekiwaniem na następne zlecenia.
.

Wzrost znaczenia morskich portów w międzynarodowym handlu

Wzrost roli morskich portów w handlu zagranicznym

Porty na naszym wybrzeżu od wielu lat pełnią niezwykle ważne zadanie w międzynarodowej wymianie handlowej, a ostatnio ich znaczenie jeszcze bardzo wzrasta. Lecz bez porządnych inwestycji w odpowiednią infrastrukturę, w na przykład połączenia kolejowe i drogowe nie będzie żadnych możliwości na to, żeby mogły się rozwinąć tak jak rynek tego oczekuje. Wzrost roli portów morskich w międzynarodowym handlu A rynek idzie aktualnie w stronę przewozów o charakterze intermodalnym, polegających na tym, że dostarczenie towarów do końcowego klienta jest wykonywane różnymi odmianami transportu, czyli głównie morskiego i kolejowego albo drogowego. Dla klientów będzie to świetne rozwiązanie, bo dostają kontenery prosto tam, gdzie będą chcieli, lecz od strony logistycznej jest to spore wyzwanie. Po dopłynięciu statku na miejsce docelowe same kontenery szybko i sprawnie przeładowywane na ciężarówki albo pociągi, później trasa ich przebiega do któregoś terminala, aby na koniec trafić na samochód jadący do końcowego klienta. Aktualnie w Polsce funkcjonuje parę terminali, w środkowej i południowej jego części, i są one bardzo dobrze skomunikowane z portami nad morzem.

Osoby z branży oceniają że pozycja naszych krajowych portów cały czas będzie rosnąć, rzecz jasna przy założeniu, że zostaną poczynione dalsze inwestycje, wymagane go tego, żeby nie zostać za bardzo za zmieniającym się rynkiem. Sporo już zrobiono, lecz bardzo dużo jeszcze będzie potrzebne, ponieważ sieć połączeń transportowych nie jest nadal pełna. Ogromnie potrzebne są kolejne linie kolejowe, modernizacja tych, które już są, a oprócz tego poprawa infrastruktury wokół samych portów. Inwestycje o takim charakterze w dużym stopniu mają być finansowane z europejskich funduszy, bo w nadchodzących lata na kolej przeznaczone ma być pięć miliardów, a blisko dziesięć można będzie wykorzystać na infrastrukturę drogową. Jednocześnie podkreśla się, że już obecnie porty w naszym kraju cechują się dużo większą konkurencyjnością niż przed kilku laty, przez co skutecznie one rywalizują z innymi europejskimi portami. Z całą pewnością ogromny wpływ na to miały zrealizowane inwestycje, zachęty dla nowych firm chcących inwestować i co najważniejsze zmiany portowych procedur, pozwalające na dużo bardziej sprawną obsługę kontenerowców.

Duże zainteresowanie zakupem singapurskiego armatora NOL

Duże zainteresowanie zakupem armatora z Singapuru NOL

Obecny kryzys na rynku transportu morskiego można zauważyć na kilku płaszczyznach. W pierwszej kolejności się do sporego obniżenia stawek, przez co opłacalność połączeń między portami stała się mocno dyskusyjna. Oprócz tego sprawił, że zostało zahamowanych wiele potencjalnych inwestycji, w tym jeden z większych zakupów na rynku morskich armatorów. Sprawa ta obejmuje zakup singapurskiej firmy Neptune Orient Lines, jaka została wystawiona do sprzedaży przez aktualnego jej właściciela. Armator ten rozpoczął swoją działalność w 1968 roku i przez ten czas zdobył pozycję największej linii kontenerowej w w tym rejonie Azji. To właśnie dzięki obecności tej linii międzynarodową pozycję zyskał Singapur. Dzięki rozsądnym decyzjom port ten zdobył miano globalnego centrum przeładunkowego, i aktualnie jest jednym z najważniejszych portów tamtego rejonu. Jednak poprzednie lata to duża obniżka rentowności, w tym trudnym okresie firma NOL zanotowała blisko 1,2 miliarda strat.

Firmą NOL od pewnego czasu mocno zaczęło się interesować konsorcjum francuskie CMA CGM. Za pomocą tego zakupu właściciele CMA CMG planują ugruntować trzecie miejsce na rynku przewozów kontenerowych i mieć większe możliwości konkurowania z Maerskiem i Mediterranean Shipping. Na dzień dzisiejszy udziały Francuzów to niecałe 9 procent, zakup NOL dałby następne trzy procenty. CMA CGM złożyło już pierwszą ofertę sfinalizowania transakcji, lecz według specjalistów liczyć raczej nie można na zakończenie sprawy w najbliższym czasie.Spore zainteresowanie kupnem armatora z Singapuru NOL Singapurski przewoźnik wyceniany jest na prawie dwa miliardy dolarów, jednak obecny kryzys na rynku nie sprzyja specjalnie tak dużym inwestycjom, a z kolei obecni właściciele nie bardzo się będą chcieli pozbyć firmy za małą kwotę. Do dnia dzisiejszego przedstawiciele obu firm nie skomentowali tych informacji, ale zainteresowani wiedzą, że negocjacje cały czas trwają i są już mocno zaawansowane. W grze znajduje się jeszcze Moeller-Maersk, który również zaczął prowadzić rozmowy z udziałowcami sprzedawanego armatora, jednak póki co wszystko wskazuje na to, że francuskie konsorcjum jest trochę bliżej sfinalizowania transakcji.

Spore zainteresowanie zakupem singapurskiego armatora NOL

Duże zainteresowanie kupnem armatora z Singapuru NOL

Kryzys, jaki obecnie panuje na rynku transportu morskiego jest widoczny w wielu obszarach. Przyczynił się przede wszystkim się do znacznego obniżenia stawek frachtowych, przez co opłacalność wielu połączeń stała się mocno dyskusyjna. Oprócz tego spowodował, że zostało zahamowanych sporo zaczętych inwestycji, w tym jedna z największych transakcji zakupu na rynku morskich armatorów. Sprawa ta obejmuje zakup firmy z Singapuru zwanej Neptune Orient Lines, która jest obecnie wystawiona do sprzedaży przez jej większościowego udziałowca. Armator ten zaczął działanie w roku 1968 i przez ten czas zdobył pozycję największej linii kontenerowej w Azji południowo-wschodniej. To właśnie dzięki obecności tej linii bardzo duże znaczenie zdobył też Singapur. Poprzez odpowiednie inwestycje port ten zyskał status światowego centrum przeładunków, i na dzień dzisiejszy jest jednym z głównych portów tamtego rejonu. Lecz ostatnie kilka lat to duża obniżka rentowności, w tym trudnym okresie firma NOL miała ponad miliard strat.

Firmą NOL od pewnego czasu interesuje się bardzo konsorcjum francuskie CMA CGM. Przy pomocy tego zakupu Francuzi planują ugruntować trzecie miejsce na rynku przewozów kontenerowych i jeszcze lepiej rywalizować z Maerskiem i Mediterranean Shipping. Na dzień dzisiejszy ich udziały to niecałe 9 procent, zakup NOL dałby kolejne trzy procenty. CMA CGM przygotowało już swoją ofertę sfinalizowania transakcji, ale według specjalistów liczyć raczej nie można na szybkie przejęcie.Spore zainteresowanie zakupem singapurskiego armatora NOL Singapurski przewoźnik wyceniany jest na prawie dwa miliardy dolarów, ale panujący obecnie kryzys raczej nie sprzyja tak dużym zakupom, a z przecież właściciele nie bardzo się będą chcieli pozbyć firmy za zbyt niską kwotę. Do dnia dzisiejszego obie strony nie skomentowały tych wiadomości, jednak wiadomo, że rozmowy bez przerwy są prowadzone i zaszły już dość daleko. Do gry jeszcze wszedł Moeller-Maersk, który też prowadzi rozmowy z udziałowcami firmy NOL, lecz na razie wszystko będzie wyglądać na to, że francuskie konsorcjum jest trochę bliżej dokonania zakupu.